We wtorkowy wieczór maszyna TBM zakończyła drążenie tunelu ewakuacyjnego z Męciny do Mordarki. 3800 metrów podziemnego korytarza wierciła Kinga, która tą pracę wykonała w 359 dni.
Średni dzienny dystans pokonywany przez 600-tonową maszynę to niemal 11 metrów, a dzienny rekord wyniósł przeszło dwa razy więcej. Imponujące tempo budowy tunelu było wyzwaniem dla wykonawców i inwestora. W najgłębszym punkcie tarcza pracowała ok. 120 metrów pod ziemią. W niespełna rok tunelownica wykonała obiekt ewakuacyjny o długości prawie 3,8 km i średnicy niemal 5 metrów. Pracując bez dłuższych przerw, jednocześnie skrawała górotwór i układała betonowe ściany budowli.
– Mniej niż rok temu rozpoczynaliśmy drążenie tego tunelu w Męcinie. Dziś spotykamy się po drugiej stronie górotworu, na końcowym etapie prac pod ziemią. To ważny dzień dla kolejarzy i lokalnej społeczności. Na naszych oczach powstaje długo wyczekiwane połączenie kolejowe, które będzie realną komunikacyjną zmianą dla wielu mieszkańców Małopolski – mówił podczas wtorkowego wydarzenia Dariusz Klimczak, Minister Infrastruktury.
Moment ten został spektakularnie uwieczniony w świetle kamer i błysku fleszów aparatów fotograficznych. Wydarzenie wzbudziło ogromne zainteresowanie nie tylko osób przy nim pracujących, ale też mieszkańców, samorządowców, parlamentarzystów, członków polskiego rządu i oczywiście mediów.
– Nasza największa inwestycja nie mogłaby powstać bez tuneli, których na całym projekcie zaplanowaliśmy aż 20. Dziś przebito pierwszy z nich. Sprawny proces budowy to pozytywny prognostyk na przyszłość. Cieszy nas dobre tempo prac – tłumaczył z kolei Marcin Mochocki, członek Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych SA.
Tunel ewakuacyjny drążyła Kinga. Natomiast tuż obok niej cały czas pracuje Jadwiga. Obiekt o średnicy niemal 11 metrów powstaje w szybszym tempie. W ostatnim tygodniu wykonawcy pobili dzienny rekord drążenia, który wynosi obecnie 46 metrów. W maju, jak zapewniają przedstawiciele inwestora ma zakończyć się drążenie tego właściwego tunelu, którym będą jeździły pociągi.
Tarcze TBM wykorzystywane pod Pisarzową nie zakończą swojej misji w tym miejscu. Po niezbędnym serwisie i remoncie zostaną przetransportowane w okolice Szczyrzyca. Ich zadaniem będzie budowa kolejnych tuneli. Długość wszystkich podziemnych budowli projektu Podłęże – Piekiełko przekroczy 31 km.














