Od 500 do 800 złotych można otrzymać za publikację niepochlebnych komentarzy, szkalowania czy oczerniania osób w internecie. Stawka za taką pracę jest umowna, przynajmniej w gminie Mszana Dolna. Bowiem taka kwotę miała otrzymać osoba, która była zobowiązana do hejtowania wójta Mirosława Cichorza.
Kolejna sesja rady gminy Mszana Dolna przyniosła sporo emocji i okazał się być tą, którą będzie się komentowało przez najbliższe dni, a nawet tygodnie. Pewnie tak będzie do następnej sesji. Ta już w marcu, czyli jeszcze przed świętami.
Podczas sesji wójt Mirosław Cichorz podzielił się kolejnymi rewelacjami. Tym razem stwierdził, że od 500 do 800 złotych można otrzymać za publikację niepochlebnych komentarzy, szkalowania czy oczerniania osób w internecie. Mówił w tym wypadku w kontekście własnej osoby.
– Mam informację od mieszkańca gminy Mszana Dolna, który niestety został zmanipulowany przez jednego radnego być może grupę radnych. Nie wiem, ale pisał o jednym radnym. Wziął pieniądze 500 zł za wpis. To zostanie w odpowiednim czasie wykorzystane – mówił podczas piątkowej sesji rady gminy Mszana Dolna wójt Mirosław Cichorz.
Dyskusja, która się wywiązała, to pokłosie ubiegłotygodniowych publikacji w internecie. Na profilu facebookowym pojawił się filmik, który został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. W pewien sposób dyskredytuje on poczynienia radnych, którzy są w opozycji do urzędującego wójta. Mirosław Cichorz na sesji tłumaczył, że nie ma z tą publikacją nic wspólnego, ale rozumie intencje twórcy tego muzycznego otworu. Jak tłumaczył, to również forma artystycznej twórczości, którą porównał do czasów PRL, gdzie wówczas twórcy nie zgadzając się z władzą komunistyczna w ten sposób wyrażali swoją dezaprobatę i niezadowolenie.
Na słowa wójta zareagował Krzysztof Niedojad. Radny z Łętowego nie po raz pierwszy zwrócił uwagę na zachowanie wójta, które nie do końca jest akceptowane i powinno się zmienić.
– Stanowisko, które pan zajmuje zobowiązuje do pewnych zachowań. Kultury słowa również. Nie tak dawno napisał pan skargę do kuratorium, która użyła skrótu na facebooku. Nie udało się panu jej pogrążyć. Mówi pan do młodych ludzi o reprezentowaniu gminy. W jaki sposób pan ją reprezentuje…
Fragment sesji w materiale wideo poniżej.
Instrukcja obsługi i „dojeżdżanie wójta”
Przy tej okazji wspomniano sytuację z innej sesji, gdzie radny Piotr Doll, miał przygotowaną instrukcję obsługi, jak postępować na sesji, aby, jak to określił wójt Cichorz, „zagnać wójta w kozi róg”. Sam zainteresowany prosił, aby osoba, która wykonała zdjęcie, a później podzieliła się nim w internecie przyznała się do jego wykonania. On wtedy zaniecha zawiadomienia do prokuratury, aby wszczęła postępowanie sprawdzające.
Głos w tej sprawie zabrał wójt Mirosław Cichorz, radna Joanna Barnowska, a także radny Piotr Doll.
Fragment sesji w materiale wideo poniżej.
