Wczoraj (7 kwietnia), kilka minut po godz. 16. strażacy zostali postawieni na nogi, w związku z alarmem pożarowym. W miejscowości Nowe Rybie palił się dom. Do akcji zadysponowano 11 pojazdów, a w gaszeniu ognia udział wzięło 45 strażaków.
Po dojeździe na miejsce zgłoszenia okazało się, że pali się budynek mieszkalny i budynek gospodarczy. W części, która była zamieszkiwana przebywały dwie osoby. Same opuściły budynek, jeszcze przed przybyciem strażaków.
– Ogniem objęte było poddasze budynku mieszalnego oraz budynku gospodarczego. Natomiast w odległości około 10 metrów od pożaru znajdował się drugi budynek ze zwierzętami. W płonącym budynku gospodarczym również znajdowały się zwierzęta. Strażacy przystąpili do ewakuacji zwierząt oraz gaszenia pożaru z wykorzystaniem kilku linii gaśniczych. Działania prowadzono z zewnątrz, jak również wewnątrz budynków. Sytuacja wymagała używania aparatów ochrony dróg oddechowych przez strażaków. Po opanowaniu sytuacji i stłumieniu pożaru wykonano rozbiórkę nadpalonej konstrukcji dachu, która groziła zawaleniem. Wodę do pożaru dowożono z hydrantu z odległości około 5 km – informuje st. kpt. Wojciech Bogacz, rzecznik prasowy PSP w Limanowej.
W akcji udział brali policjanci, pracownicy pogotowia energetycznego i pogotowia gazowego. Strażacy działania zakończyli o godz. 19.57.
W akcji udział brali strażacy Państwowej Straży Pożarnej w Limanowej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z Nowego Rybia, Rupniowa, Łososiny Górnej, Tymbarku, Szyku i Kisielówki.
Fot. OSP Szyk


