W najbliższą niedzielę (16 sierpnia) w gminie Mszana Dolna odbędzie się referendum ws. odwołania rady gminy oraz wójta Mirosława Cichorza. Aby było ono ważne do urn wyborczych musi pójsć ponad 4 tys. osób.
Niedzielne referendum w gminie Mszana Dolna, to efekt chaosu i kryzysu, którego w 35-letniej historii zagórzańskiego samorządu jeszcze nie było. Po majowych wyborach samorządowych w 2024 roku – gmina Mszana Dolna miała ogromną szansę stać się jedną z wiądących w naszym regionie. Tak się jednak nie stało. Tarcia i spór kompetencyjny wójta z grupą radnych doprowadził do eskalacji i otwartego konfliktu. Tak podzielonej społeczności i w pewien sposób również skłóconej nigdy nie było.
Aktywni już „nie razem”
Mirosław Cichorz mając za sobą większość w radzie nie potrafił tego wykorzystać. Doprowadzając do odwołania koleżanki z komitetu wyborczego „Aktywni Razem” Agnieszki Zawadzkiej z funkcji Przewodniczącej Rady Gminy, postawił na Jana Chorągwickiego – osobę z przeciwnego obozu politycznego. Mimo początkowej współpracy, po kilku miesiącach okazało się, że i z nim wójtowi jest nie po drodze. Samodzielne działanie Mirosława Cichorza, który na sesjach raz po raz zaskakiwał radnych swoimi pomysłami na rozwój gminy, bez konsultacji z radnymi, przyczyniło się do konfrontacji i walkę o wpływy, i oto, kto ma rację.
Nie bez znaczenia w sporze miał udział i polemika wójta z radnym Rafałem Kubowiczem. Obaj panowie w wyborach samorządowych tworzyli tandem, który bez wątpienia miał wpływ na końcowy wynik wyborów. Jednak ta współpraca już w nowym samorządowym rozdaniu nie była dobra. Wielokrotnie słyszeliśmy z ust jednej, jak i drugiej osoby o tym, że żałują tej współpracy i była ona jedną wielką pomyłką.
Trafność i zasadność podejmowanych przez wójta oraz radnych decyzji, działań oraz ich rezultaty mają okazję teraz ocenić mieszkańcy. To będzie swego rodzaju plebiscyt, który w pewien sposób może określić popularność stron samorządowego sporu.
(Nie)popularne sesje
Mieszkańcy o otwartym koflikcie między radnymi, a wójtem zaczęli coraz częściej rozmawiać między sobą. To dzięki transmitowanym sesjom w internecie, które miały sporą oglądalność. Co jakiś czas widzowie byli świadkami ostrej wymiany zdań, ale język debaty, którym się posługiwano nie był godny naśladowania i cytowania w mediach.
Każda z sesji miała swojego cichego bohatera, a rozmowy i dyskusje momentami poważne, ale i czasem groteskowe, nie prowadziły do celu. Mirosław Cichorz wykorzystując media społecznościowe niejdnokrotnie wywierał nacisk na radnych, aby ci ulegli presji społecznej i swoje pomysły mógł wdrożyć w życie. Wywierając swego rodzaju nacisk i nazywając radnych „totalną opozycją” doprowadził tylko do jej konsolidacji. Radni klubu „Wspólnie i Wiarygodnie dla Gminy Mszana Dolna” nie pozstawali dłużni. Wytykali wójtowi jego nadmierną aktywność w mediach i brak planu na działanie i zrównoważony rozwój całej gminy. Pomysły na wielomilionowe inwestycje, które sternik gminy chciał realizować nie znalazły uznania w oczach wszystkich radnych. Ich rozmach budził wątpliwości, chociażby ze względu na możliwości finansowe gminy i zasadność oraz celowość realizacji.
Referendum ws. odwołania wójta i rady gminy
W końcu zawiązał się komitet referendalny ws. odwołania rady gminy, który zebrał potrzebną liczbę ponad 1600 podpisów pod wnioskiem za odwołaniem rady gminy. Działania te wspierał wójt zagórzańskiej gminy. Później radni mający większość w radzie po nieudzieleniu wotum zaufania (po raz drugi w tarkcie kadencji) dla wójta Cichorza, podjęli uchwałę o zorganizowaniu referendum gminnego w sprawie jego odwołania. Komisarz Krajowego Biura Wyborczego Delegatury w Nowym Sączu wyznaczył termin głosowania na niedzielę 16 sierpnia.
Dla skutecznoścci referendum konieczne jest, aby wzięło udział w głosowaniu nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu.
Warunkiem ważności referendum w sprawie odwołania Wójta Gminy Mszana Dolna jest udział w głosowaniu co najmniej 3 920 uprawnionych do głosowania. Natomiast, aby referendum było ważne w sprawie odwołania Rady Gminy Mszana Dolna jest udział w głosowaniu co najmniej 4 340 uprawnionych do głosowania. Wynik referendum jest rozstrzygający, jeżeli za jednym z rozwiązań w sprawie poddanej pod referendum zostanie oddanych więcej niż połowa ważnych głosów.
Nasz sondaż i głosowanie w interencie
Zakończyliśmy głosowanie na naszej stronie internetowej dotyczące niedzielenego referendum. Patrzyć można oczywiście na nie z przymróżeniem oka. Udział w sondzie wzięło 2069 osób. Tylko 1864 głosujących zadeklarowało chęć uczestniczenia w refrendum. Dlatego może się okazać, że zważywszy na fakt terminu głosowania frekwencja nie będzie wystarczająca, aby referendum było ważne i obowiązujące.
Wszystko będzie zależało od tego, jak strony osi sporu zmobilizują swoich zwolenników, aby jednak w wakacyjną niedzielę 16 sierpnia zdecydowali się mimo wszystko wziąć udział w głosowaniu. Również i kampania referendalna, która była prowadzona głównie w internecie nie dała odpowiedzi, kto, tak naprawdę przekonał do siebie tych niezdecydowanych. I tych mających wątpliwości, którzy przecież mogą wychodzić z założenia, że już w ostatnich wyborach dali szansę swoim przedstawicielom. Jednak obie strony samorządowego sporu zachęcają mieszkańców do udziału w referendum, licząc na to, że racja jest po ich stronie.
Sondaż na naszej stronie ineterenetowej. Oto, jak głosowali internauci.

Instrukcja. Jak głosować w refrendum
Lokale obwodowych komisji wyborczych na terenie gminy Mszana Dolna jest 14. Są one wyznaczone w miejscach, w których do tej pory mieszkańcy gminy głosowali przy okazji wyborów samorządowych, parlamentarnych czy prezydenckich.
Każda z osób, która wybierze się, aby oddać głos otrzyma dwie karty. Jedna z nich będzie dotyczyła odwołania wójta, a druga odnośnie odwołania rady gminy.
Głosujac za odwołaniem stawia się znak ,X” (co najmniej dwie linie przecinajace sie wewnatrz kratki) w kratce oznaczonej słowem, TAK”. Natomiast głosując przeciwko odwołaniu, stawia sie znak ,X” w kratce oznaczonej stowem ,NIE”.
Głosowanie potrwa od godz. 7. do 21.

