Sytuacja nie jest nowa, ale stała się wiodącym tematem zarówno w mediach, jak i dyskusjach wśród mieszkańców Mszany Dolnej. Mowa o wodzie, której w mieście najzwyczajniej brakuje, a samorząd postanowił ograniczyć jej dostawę do domów, wyłączając na noc miejskie wodociągi.
W sieci zawrzało po publikacjach w Internecie, a do Mszany Dolnej zjechały ogólnopolskie telewizje, które pytają burmistrz Agnieszkę Orzeł o sytuację w mieście i pomysł na rozwiązanie tej trudnej sytuacji. Pozyskane pieniądze na inwestycje mają pomóc mieszkańcom, a samorząd ma nadzieję, że kryzys uda się w pewien sposób zażegnać. I choć 15 mln zł, które na chwilę obecną miasto planuje lub już wydaje, w pełni nie zaspokoją wszystkich potrzeb związanych z wodą to, jak tłumaczy burmistrz miasta, inwestycje wodne są priorytetem samorządu na kolejne lata.
W rozmowie z nami Agnieszka Orzeł odniosła się do wielu spraw, które pojawiły się w przestrzeni publicznej. Wyjaśniła sprawę sprzedaży wody, a także opowiedziała, jak reaguje na zarzuty o bierność, lekceważenie mieszkańców i przyczynienie się do tego, że coraz więcej osób wylewa zawartość szamb do potoków i na pola, jak głosił jeden z komentarzy w mediach społecznościowych. Burmistrz Mszany Dolnej mówiła również o tym, które obietnice wyborcze udało się już spełnić i w jakim zakresie. Apelowała także do mieszkańców o cierpliwość, nieuleganie emocjom i solidarność społeczną w tym trudnym czasie. Ponadto zapewniła, że drzwi jej gabinetu są otwarte dla wszystkich, którzy będą potrzebować pomocy.