W pobliżu szkoły podstawowej 12-latek groził nożem koleżankom z klasy. Tej sprawy nie można bagatelizować

W pobliżu szkoły podstawowej 12-latek groził nożem koleżankom z klasy. Tej sprawy nie można bagatelizować

12-latek miał grozić nożem trzem koleżankom z klasy, a te widząc, w jakim znalazły się niebezpieczeństwie pobiegły do szkoły, aby przed chłopcem i niebezpieczeństwem się schronić. Wszyscy z uwagą śledzą bulwersująca sprawę, która szerokim echem odbiła się w całym kraju, a wydarzyła się kilka dni temu w Limanowej.

 A dokładniej do zdarzenia doszło w miniony wtorek (9 czerwca). Po zakończonych już zajęciach w Szkole Podstawowej nr 4 przy ul. Reymonta nr 4 w Limanowej postanowiły pójść na lody do pobliskiej lodziarni. Do niewielkiego punktu gastronomicznego vis-a-vis placówki edukacyjnej przyszedł również 12-latek. Tutaj między nastolatkami miało najpierw dojść do kłótni, a w ferworze wymiany zdań i rzucanych wobec siebie wyzwisk oraz zgryźliwych uwag – chłopiec zaczął grozić swoim koleżankom z klasy scyzorykiem.

Konflikt zrodził niebezpieczeństwo

Z ustaleń naszej redakcji wynika, że wymachując składanym niewielkim nożykiem nastolatek pociął jeden ze stołów znajdujących się w lokalu. 11-latki widząc, co się dzieje, w popłochu szybko opuściły niewielki budynek i pobiegły do szkoły, aby schronić się przed dobrze znanym im kolegą z klasy. W szkole zaalarmowano nauczycieli, a sytuacja na tyle zrobiła się poważna, wywołując oczywiście wśród rodziców poruszenie, że zażądano od dyrekcji szkoły wyciągnięcia konsekwencji zarówno wobec 12-latka,jak i jego rodziców.

Dzień później w Szkole Podstawowej nr 4 zorganizowano spotkanie z rodzicami odnośnie wtorkowego incydentu, który po medialnych publikacjach nabrał jeszcze większego rozgłosu. Nam udało się dotrzeć do rodziców jednej z dziewczynek, która opowiadając o tej niebezpiecznej sytuacji, poprosiła o zachowanie anonimowości. Mama 11-letniej dziewczynki, z którą rozmawialiśmy cała sprawą jest oczywiście mocno poruszona i wstrząśnięta. Jak tłumaczyła nie można jej bagatelizować i próbować zamiatać pod dywan, bo, gdy dojdzie do kolejnej podobnej sytuacji, to może się ona skończyć tragicznie.

– Mamy nadzieję, że szkoła stanie na wysokości zadania i podejmie odpowiednie kroki, aby nasze dzieci miały pewność, że mogą one czuć się bezpiecznie – podkreśla nasza rozmówczyni.

Dyrekcja składa zawiadomienie, rodzice nie

Rodzice zaatakowanych przez 12-latka dziewczynek, doniesienia na policję nie złożyli, bo charakter sprawy jest bardzo delikatny, a ze względu na stan zdrowia jednego z rodziców chłopca, nie chcieli przysparzać im więcej kłopotów. Poza tym nastolatek jest Romem, co również niesie za sobą konsekwencje. Nikt tutaj w okolicy nie chce zaognienia i tak już napiętych relacji polsko – romskich, a w obawie o własne bezpieczeństwo, również nikt nie chce być z jednej strony posądzony o uprzedzenia na tle rasowym, a z drugiej nie spodziewać się jakiejś akcji odwetowej.

– Zawiadomienie w tej sprawie złożyła 10 czerwca w godzinach popołudniowych, vice-dyrektor placówki szkolnej, która została o tym fakcie powiadomiona. Policjanci na tej podstawie podjęli czynności mające na celu zabezpieczenie materiału dowodowego, w tym zapisu z kamer monitoringu z rejonu zdarzenia. Ponadto dokonano przeszukania w miejscu zamieszkania 12- letniego sprawcy  za w/w nożem typu scyzoryk, a także w obecności opiekunów prawnych rozpytano samego małoletniego. Dotychczas rodzice pokrzywdzonych uczennic, nie złożyli zawiadomienia, jak również wniosku o ściganie w tej sprawie.  Obecnie całość zebranych materiałów po ich skompletowaniu zostanie przekazana do Sądu Rodzinnego w Limanowej, z wnioskiem o wszczęcie  i przeprowadzenie postępowania  w sprawie o demoralizację, zgodnie z przepisami ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich – informuje komisarz Andrzej Górszczyk z KPP w Limanowej.

Szkoła pod lupą magistratu, zawiadomiono kuratorium

O całej sytuacji zawiadomiono kuratorium. Wczoraj w placówce szkolnej rozpoczęto kontrolę, którą, jako organ nadzorczy przeprowadzają urzędnicy limanowskiego magistratu. Dochodzenie ma wykazać czy nie doszło tutaj do zaniedbań, mimo, że zajście z użyciem noża przez 12-latka miało miejsce poza murami szkoły.

Być może już wcześniej między nastolatkami dochodziło do scysji i nieporozumień. – W „czwórce”, to normalne, choć już nie tak „na ostro”, jak to było dawniej – mówi napotkany pod szkołą mężczyzna.

– Staramy się wszelkie konflikty czy sporne sytuacje rozwiązywać. Oczywiście sprawa jest bulwersująca, ale, to, co my, jako szkoła mogliśmy zrobić, w tej sprawie było zrealizowane zgodnie z procedurami. Dziewczynki były zaopiekowano i otrzymały ono pomoc psychologiczną. Natomiast czekamy na wyniki prowadzonej kontroli – tłumaczy Monika Chrobak, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Limanowej.

Do placówki przy ulicy Stanisława Reymonta w Limanowej obecnie uczęszcza 31 romskich dzieci, które zamieszkują tzw. „romskie osiedle” w Koszarach. I mimo, że to już miejscowość, będąca w administracji gminy Limanowa, to ze względu na niewielką odległość do tej szkoły, dzieci te są tutaj właśnie posyłane.

Nikt w tej sprawie nie chciał się wypowiedzieć przed kamerą.

Zobacz również