– Ostatnie dni zwryfikowały bardzo wiele i nauczyły mnie jeszcze większej pokory – mówi Bogusława Darowska, właścicielka przedszkoli, która w rozmowie z nami opowiada o sytuacji związanej z wykryciem w jednej z placówek ogniska salmoneli.
Przez ostatni tydzień mieszkańcy regionu żyli tą sprawą, bo codziennie w przestrzeni publicznej pojawiały się informacje, które nie rozwiewały wątpliwości, a wręcz przeciwnie. Siały strach i niepokój wśród rodziców, których dzieci uczęszczały do przedszkoli.
Po przebadaniu pobranych przez pracowników Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Limanowej już wiadomo, że źródłem wykrytej bakterii była jedna z pracownic kuchni przedszkola w Przyszowej. A do szpitali łącznie z tego powodu właśnie powodu trafiło 28 dzieci.
Sprawa ta oprócz aspektu społecznego i medialnego ma również i wydźwięk o charakterze czysto ludzkim, w którym dbiorca przetwarza i interpretuje znaczenie informacji osądzając i zapominając przy tym, jak wiele można złego zrobić.
A całą rozmowę można obejrzeć w materiale wideo poniżej.